JASIENNA – średniowiecze

Historycznie pierwszy raz nazwa Jasiennej pada w dokumentach w 1373 r., kiedy to niejaki Mikołaj otrzymał od Elżbiety Bośniaczki (ok. 1340-1387), żony Ludwika Węgierskiego (1326-1382), króla Polski w latach 1370-82, pozwolenie na ulokowanie wsi na prawie niemieckim.

Ów Mikołaj miał zatarg z własnym bratem Klemensem też z Jasiennej, gdyż w 1378 r. zawarli ugodę, przewidującą, że ten pierwszy miał wynagrodzić drugiemuZADANE mu rany i inne szkody spowodowane przez Mikołaja i jego rodzinę przy pomocy pewnej kwoty grzywien, dając mu tymczasem w zastaw 3 łany (1 łan = niespełna 20 ha) uprawiane w Jasiennej przez 5 kmieci.

W latach 1388-1403 wymienia się – prawdopodobnie tego samego – Mikołaja z Jasiennej, sędziego kasztelanii krakowskiej. W 1388 r. Mroczek z Jasiennej procesował się z kmieciem Tomkiem z Sędziszowic (woj. świętokrzyskie) o zboże zebrane nocą, a z Mroczkiem z Sędziszowic o gaj. W ogóle w średniowiecznych aktach sądowych sporo jest śladów po procesach z udziałem ówczesnych obywateli Jasiennej.

W 1400 r. wzmiankowano ulokowany tu młyn, w 1438 r. – dwie sadzawki poniżej i powyżej dworu oraz następną nad młynem.

W wiekach XIV i XV Jasienna należała do Strzemieńczyków. W latach 1394-1437 właścicielem jej połowy razem z dworem był zmarły właśnie w tym ostatnim roku Piotr (Pietrasz), który nosił także odmiejscowe nazwisko Jasieński. Pieczętował się herbem Strzemię, a jego zawołaniem było Ławszowa. Był on synem Klemensa, bratem Mikołaja i Wichny oraz bratankiem Mikołaja. W 1398 r. Piotr Jasieński sprzedał Stanisławowi z Jeżowa ojcowiznę w Sędziszowicach za 100 grzywien. W 1400 r. brat Mikołaj pozwał Piotra w sprawie pieniądzy za Sędziszowice oraz napad na 3 domy i karczmę w Jasiennej, a także o pobicie kmiecia z żoną. Jeszcze w tym samym roku bracia dokonali podziału dóbr: Piotr oddał Mikołajowi 30 grzywien zainkasowanych za Sędziszowice i karczmę z Jasiennej, ale z zastrzeżeniem, iż ludzie Piotra będą mogli w niej pić, a w zamian za to zatrzymał młyn, w którym prawo mielenia otrzymali ludzie Mikołaja. Bracia zobowiązali się, że nie będą sobie robić konkurencji, a mianowicie Piotr i jego potomkowie nie wybudują karczmy, zaś Mikołaj i jego spadkobiercy młyna. Jednak niedługo potem bracia zawarli następne porozumienie: Piotr otrzymał pozwolenie na budowę karczmy zlokalizowanej koło wierzby i poniżej karczmy Mikołaja, natomiast kmiecie Mikołaja nie musieli już mleć koniecznie w młynie Piotra, lecz mogli korzystać także z innych. Sądy miały się odbywać w karczmie Mikołaja, ale tylko przez 2 tygodnie, bo w innych – w karczmie Piotra. Przysięgli mieli się rekrutować z ludzi ich obu. Kary od własnych kmieci mieli zatrzymywać ich panowie, natomiast karami nałożonymi na gości winni się byli obaj dzielić. Podwójciego na roczne kadencje zobowiązali się wyznaczać na zmianę. Uzgodniono też, że w sądzie ziemskim zgodę na to porozumienie powinna wyrazić także żona Mikołaja – Helena, która widocznie miała jakieś wątpliwości…

W 1416 r. drugą połowę Jasiennej Piotr nabył od Dobiesława, Spytka i Mikołaja z Jeżowa. 10 lat później Piotr zapisał żonie Jadwidze 200 grzywien posagu i kolejne 200 wiana na połowie Jasiennej razem z dworem. Następne 10 lat później wymieniona jest w dokumencie siostra Piotra – Wichna zwana Modrzejowską, gdyż była żoną Mikołaja z Modrzejowa (powiat Opoczno czyRADOM?). W 1438 r., czyli rok po śmierci Piotra, wdowa Jadwiga i siostra Wichna podzieliły się majątkiem: Jadwiga tytułem 400 grzywien posagu i wiana otrzymała połowę dworu, w tym nową komnatę z przyległymi komorami, 3 domy, łaźnię, połowę młyna i łąk, 2 sadzawki – te poniżej i powyżej dworu, połowę wsi, czynszów oraz dochodów z kmieci i robocizn (pańszczyzn). Druga połowa miała przypaść Wichnie. Obie zobowiązały się do naprawy sadzawki przy młynie oraz zgodziły się na wspólne użytkowanie lasu. Już jednak w 1440 r. Wichna zastawiła siostrzeńcowi Mikołajowi z Olszowej cały swój spadek w Jasiennej za 100 grzywien – rok później ów Mikołaj dołożył jeszcze 50 grzywien.

W tymże 1441 r. Mikołaj Czrop z Lucławic (obecnie Lusławice, gmina Zakliczyn) zastawił Domaradowi z Jasiennej, zwanemu Franczuchem, kmiecia Marcina i ćwierć roli pustej w Jasiennej za łącznie 12 grzywien. Dwa lata później Czrop (zmarł w 1477 r.) po prostu sprzedał kmiecia Marcina z Jasiennej za 15 grzywien. Potem właściciele się zmieniają, ale zastawy, w tym osobowe, pozostają powszechną praktyką.

W 1461 r. Barbara z Rożnowa, córka zmarłego Jana Zawiszy z Garbowa (powiat Sandomierz), pozwała Stanisława Olszańskiego (zapewne raczej Olszowskiego) z Jasiennej za to, że nie chciał przeprowadzić rozgraniczenia i usypać kopców między jego częścią Jasiennej a jej dobrami Górową i Przydonicą. Podobnie sądziła się o granice z Anną z Jasiennej.

W 1464 r. wdowa po Domaradzie Franczuchu – Jagienka, czyli Agnieszka oddała dobra m.in. w Jasiennej synowi Mikołajowi, zwanemu Domaradem. W tym samym roku Stanisław (Staszkowski) ze Staszkówki (powiatGORLICE) za 45 grzywien sprzedał Prokopowi z Krużlowej nabyte wcześniej od Stanisława Olszowskiego, syna zmarłego Mikołaja Olszowskiego z Jasiennej, sołectwo w Jasiennej (razem z 3 kmieciami i rolami zwanymi obszarami).

W 1467 r. Jan Czrop (Trop) zapisał żonie Annie 10 grzywien na 2 łanach w Jasiennej, na których osadzeni byli kmiecie Mikołaj Maszowic i Litwosz, płacący czynsz w wysokości 2 grzywien.

Kronikarz Jan Długosz podał, że w latach 1470-80 dziedzicami Jasiennej byli Franczuch, Domarad i Schrop (Szrop, Czrop). Chyba jego informacje nie były zbyt ścisłe, bo jak wynika z poprzedniego akapitu – Franczuch i Domarad to jedna osoba, w dodatku zmarła przed 1464 r. Zatem ciekawe, czy pozostałe dane Długosza były zgodne ze stanem faktycznym. Odnotował on np., że w Jasiennej znajdowały się wtedy 3 folwarki szlacheckie, ale to akurat może być zgodne z prawdą, bo chodziło o wymiar dziesięciny płaconej z nich plebanowi z Lipnicy Wlk., a w rachunkach, dotyczących tego, co mu się należało od poddanych, kościół, jak wiadomo, był bardzo skrupulatny…

W 1488 r. Jerzy z Jasiennej, syn Anny i Jana Czropa, szlachetnemu Janowi z Nieznamirowic (obecnie Znamirowice) zwanemu Jaszkiem zastawił za 10 grzywien sołtysa Mikołaja z Jasiennej, płacącego czynsz w wysokości jednej grzywny.

W 1536 r. pobór czynszu w Jasiennej odbywał się z 8 łanów ziemi uprawnej, młyna jednokołowego i karczmy dziedzicznej (od słowa „dziedzic”, a więc pańskiej, choć oczywiście podlegającej też dziedziczeniu).